W Polsce nie istnieją żadne powszechnie obowiązujące akty prawne (ustawy czy rozporządzenia) które regulowałyby kwestie uprawnień kosmetyczek oraz kosmetolożek w zakresie dozwolonych do wykonywania przez nie zabiegów. Brak również w tym względzie innych aktów takich jak zarządzenia, uchwały Rady Ministrów czy postanowienia Prezydenta RP. Istnieją natomiast orzeczenia sądów powszechnych w konkretnych sprawach, a dotyczące szkód spowodowanych niewłaściwie wykonanymi zabiegami upiększającymi. Orzeczenia te jednak nie mają mocy wiążącej dla kosmetyczek. Podobnie jak stanowisko Naczelnej Izby Lekarskiej NIL – Uprawnienia do procedur wchodzących w skład zabiegów medycyny estetycznej.
Czy rozporządzenie o wyrobach medycznych MDR mówi kto co może
Mimo sporych nadziei, zwłaszcza środowiska lekarskiego związanego z medycyną estetyczną, obowiązujące od 26 maja 2021 roku ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2017/ 745 – z dnia 5 kwietnia 2017 r. – w sprawie wyrobów medycznych, zmiany dyrektywy 2001/ 83/ WE, rozporządzenia (WE) nr 178/ 2002 i rozporządzenia (WE) nr 1223/ 2009 oraz uchylenia dyrektyw Rady 90/ 385/ EWG i 93/ 42/ EWG (europa.eu), milczy na temat tego kto będzie mógł w Polsce podawać pacjentom wyroby medyczne wykorzystywane w medycynie estetycznej. Do wyrobów medycznych o których mowa w rozporządzeniu należą między innymi wypełniacze na bazie kwasu hialuronowego czy materiały do mezoterapii. Rozporządzenie obejmuje również lasery i sprzęt emitujące intensywne światło pulsujące do wygładzania skóry, usuwania tatuaży lub włosów. Fakt, iż wymogi w zakresie wprowadzania np. kwasu hialuronowego na rynek są zaostrzone do poziomu rygoru dla wyrobu medycznego ma znaczenie dla oceny poziomu inwazyjności zabiegu.
Co nie jest prawem zabronione jest dozwolone
Kosmetyczki w Polsce wykonują w swoich salonach inwazyjne zabiegi, które przerywają ciągłość tkanki znacznie głębiej niż tylko na poziomie naskórka. Zasłaniają się przy tym zasadą, że co nie jest zabronione jest dozwolone. Wypełniają usta kwasem hialuronowych, wykonują zabiegi z użyciem toksyny botulinowej, mimo iż preparat ten dostępny jest wyłącznie na receptę. W ostatnim czasie dużą popularność zyskały zabiegi z zastosowaniem nici liftingujących, które oferują również gabinety kosmetyczne. Po zabiegach tych występuje bardzo wiele powikłań. Należy oczywiście podkreślić, że powikłania w dużej mierze występują również po zabiegach wykonanych przez lekarzy, jednak ani kosmetyczki ani też kosmetolodzy nie leczą ich. Klienci z powikłaniami szukają zatem pomocy w komercyjnych placówkach dermatologicznych lub chirurgicznych. Leczenie powikłań jest zawsze bardzo kosztowne.
Certyfikat certyfikatowi nierówny
W Polsce, w przeciwieństwie np. do Francji, nie istnieją również żadne powszechnie obowiązujące przepisy prawa regulujące jakie szkolenia powinna odbyć kosmetyczka aby uzyskać certyfikat uprawniający do wykonania konkretnego zabiegu. Rynek oferuje przeróżne szkolenia (również i te jedynie kilkugodzinne) na podstawie których wystawiane jest zaświadczenie czy certyfikat. Brak także porządku prawnego w zakresie dostępu poszczególnych grup zawodowych (czy to lekarzy, czy osób z medycznym wykształceniem czy kosmetologów lub kosmetyczek) do owych szkoleń. W ten sposób szkolenia np. z zastosowania toksyny botulinowej dostępne są również dla kosmetyczek. Czy taka sytuacja powinna mieć miejsce?!
Co grozi kosmetyczce lub kosmetolożce za wykonanie zabiegu przekraczającego jej uprawnienia
Często jestem pytana, jakie konsekwencje grożą kosmetyczce lub kosmetolożce za wykonanie zabiegu który narusza ciągłość tkanki na poziomie głębszym niż naskórek? W mojej dotychczasowej praktyce zawodowej, a prowadzę procesy sądowe dot. medycyny estetycznej i branży beauty na terenie całego kraju, nie spotkałam się z sytuacją pociągnięcia kosmetyczki do odpowiedzialności zawodowej, cywilnej czy karnej wynikającej z samego tylko faktu przeprowadzenia zabiegu sięgającego głębiej niż naskórek. Oczywiście sytuacja zmienia się diametralnie, gdy w wyniku zabiegu dochodzi do niepożądanego skutku ubocznego, powikłania lub też szkody, która jest wynikiem błędu w sztuce. W razie zainicjowania procesu sądowego przez klienta gabinetu, Sąd będzie domagał się wykazania przez kosmetyczkę uprawnienia do wykonania zabiegu, przedłożenia dokumentacji po zabiegowej oraz parametrów i dokumentacji urządzenia na którym wykonywany był zabieg. Wtedy też okoliczność, iż kosmetyczka wykonała inwazyjny zabieg będzie zdecydowanie okolicznością obciążającą mającą istotny wpływ na treść wyroku. Kosmetyczka musi liczyć się z ryzykiem zapłaty wysokich kwot odszkodowania i zadośćuczynienia. Dlatego w tym zawodzie tak ważne jest ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej.
W jednym z procesów dot. powiększania ust z zastosowanie kwasu hialuronowego toczącym się przez Sądem Rejonowym w Toruniu pod syg.akt: I C 600/15 – Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu (lex.pl) zasądzając od pozwanego salonu kosmetycznego zadośćuczynienie Sąd wskazał, że zabieg powiększenia objętości ust poprzez wstrzykniecie kwasu hialuronowego do warg ust jest zabiegiem inwazyjnych, gdyż polega na przerwaniu ciągłości tkanek, co jest niepodważalnym kryterium odróżnienia zabiegów inwazyjnych (chirurgicznych) od nieinwazyjnych zabiegów (kosmetycznych). Przedmiotowy zabieg w ocenie Sądu był w istocie i w swoim przebiegu zabiegiem medycznym. Sąd zaznaczył przy tym, iż w salonie prowadzonym przez pozwanego nie powinny być wykonywane tego typu zabiegi, gdyż nie prowadzi ona działalności lekarskiej. Sąd w konsekwencji powyższych ustaleń zasądził od pozwanego salonu zadośćuczynienie za krzywdę wyrządzoną poszkodowanej klientce.
Jak sytuacja kosmetyczek wygląda we Francji
We Francji osoba świadcząca usługi upiększające przechodzi konkretne szkolenia uprawniające ją do wykonywania zabiegów określonego rodzaju i poziomu inwazyjności. Prawnie uregulowany system kolejnych stopni kwalifikacji dla całego sektora estetycznego dający uprawnienia do coraz to bardziej inwazyjnych zabiegów dobrze funkcjonuje. W istocie to Państwo stoi na straży tego aby system szkoleń i określonych uprawnień dawał pewność osiągnięcia umiejętności w tym fachu. Popularne u nas zabiegi z zastosowanie wypełniaczy na bazie kwasu hialuronowego czy też toksyny botulinowej nie mogą być wykonywane przez kosmetyczki, a wyłącznie przez lekarzy. Sytuację tą regulują obowiązuje w kraju przepisy. Inne zabiegi – na poziomie naskórka – oczywiście są powszechnie przez nie wykonywane. Zgodnie ze stanowiskiem Francuskiego Stowarzyszenia Medycyny Estetycznej i Przeciwstarzeniowej stosowanie botoksu pozostaje delikatnym leczeniem, które wymaga wyszkolonego i doświadczonego lekarza w celu uniknięcia negatywnych skutków.
Zakres uprawnień kosmetyczek w USA
W Stanach Zjednoczonych z uwagi na federacyjny charakter państwa system prawny ma charakter dwustopniowy, w którym stanowe systemy współistnieją z tym ogólnokrajowym. Stanowe przepisy różnią się w zakresie uprawnień kosmetyczek świadczących usługi na ich terenie. Zgodnie jednak z ogólnokrajowym systemem prawa inwazyjne zabiegi m.in. te zastosowaniem kwasu hialuronowego i toksyny botulinowej są zarezerwowane wyłącznie dla lekarzy. Kosmetyczki wykonują tu standardowe zabiegi na twarz oczyszczająco-nawilżające, mikroigłowanie, depilację laserową, ale również elektrolizę, czy zabiegi z wykorzystaniem lampy LED.
Należy również zaznaczyć, że ani we Francji ani innym kraju europejskim nie ma zawodu takiego jak kosmetolog w Polsce.
Wróć do listy wpisów